Pekari

Bardzo fajny lokal, miły wystrój i autentyczny gruziński kelner z zapałem tłumaczący jak wygląda danie.Polecam bardzo pasztet z fasoli, lobio i dolmę (choć liście winogron były dość twarde, ale lubię to danie, a trudno w Łodzi je dostać). Placek zapiekany z serem i jajkiem sadzonym trochę przyciężki jak dla mnie.Żałuję tylko, że menu się nie zmienia – mogłyby się pojawiać chociażby jakieś gruzińskie dania sezonowe, żeby za każdym razem spróbować czegoś nowego.Nie mniej mam zamiar tam wrócić.

Andre356

Polecam poszukującym nowych ciekawych smaków. Miejsce to poleciła mi barmanka w okolicznym pubie. Skusiłem się i się nie zawiodłem. Było to moje pierwsze spotkanie z kuchnią ormiańską, więc odniesienia jako tako nie mam. Potrawy podobne troszkę do kuchni bałkańskiej. Dostępne domowe wino, między innymi z granatów – polecam. Zamówiłem duszoną baraninę z ziemniakami grillowanymi w przyprawach regionalnych. Porcje wielkościowo średnie. Baranina bardzo smaczna, dobrze uduszona, rozpadająca się. Polecam.

Molcia

Zdrowa i przyjemna odmiana. Znudzeni już burgerami i odmienianą przez wszystkie przypadki kuchnią europejską odwiedziliśmy Lavash. Knajpka w bramie jest miejscem idealnym na obiad w środku tygodnia. Przemyślany i nieoczywisty wystrój stwarza ciepły klimat i nie ma w nim „zadęcia”, ale też elegancji, stąd moja klasyfikacja tego miejsca jako bardziej dzienne niż wieczorne. Na ścianach zdjęcia Erewania (a nie, jak pisał ktoś wcześniej, Łodzi) o którym obsługa chętnie opowiada ciekawe rzeczy….

Marcin

Jedzenie bardzo smaczne. Grillowane bakłażany z serkiem jako przystawka, zupa z baranina jako pierwsze, baranina w gruszkach z purre marchewkowym jako drugie i przepyszny deser. Żona jadła Khindali, cammenberd z granatem na ruccoli oraz krem z baklazanow i pomidorów. Obsługa przesympatyczna. Lokal godny polecenia